wtorek, 1 czerwca 2010

Sprawozdanie z międzynarodowej konferencji naukowej

Janusz Oszytko. Sprawozdanie z międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Zagłada ludności żydowskiej na polskich terenach wcielonych do Rzeszy w czasie II wojny światowej” (Katowice, 15-17 września 2005)


Konferencja była wspólnym przedsięwzięciem Instytutu Pamięci Narodowej oraz Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie reprezentowanych przez profesorów : Leona Kieresa i Klausa Ziemera. Otwierając obrady obydwaj mówcy wyrazili nadzieję, że konferencja pogłębi zarówno wiedzę naukową, jak i refleksję nad zagładą ludności żydowskiej na polskich terenach wcielonych do III Rzeszy w czasie II wojny światowej. W drugim dniu obrady zaszczycili przemówieniami Ambasador Państwa Izrael David Peleg oraz radca kulturalny Ambasady Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie - Heinz Peters.

Na konferencję złożyło się pięć bloków tematycznych : tereny wcielone, prześladowanie Żydów, obozy dla Żydów, postawy Żydów i reakcje nie-Żydów, ściganie zbrodni. Referaty były wygłaszane jedne po drugich. Po wygłoszeniu referatów przeprowadzono dyskusję ogólną i panelową, które wieńczyły każdy blok tematyczny. Wszystkie wystąpienia były tłumaczone symultanicznie w trzech językach : angielskim, niemieckim i polskim w zależności od potrzeby.

W pierwszym bloku tematycznym „Rola i miejsce terenów wcielonych do III Rzeszy w procesie decyzyjnym Zagłady” głos zabrało trzech referentów.

Pierwszy z nich prof. Peter Longerich z Royal Holloway University of London w Londynie przedstawił nowe tendencje w badaniu początków Holokaustu na terenach wcielonych do Rzeszy, akcentując potrzebę rozumienia Holokaustu jako interakcji pomiędzy centrum a peryferiami władzy oraz pomiędzy ideologią a kalkulacją, a także postrzegania zagłady Żydów na trzy sposoby, z pozycji kata, ofiary i świadka.

Z kolei dr Józef Młynarczyk z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie dokonał próby porównania wpływu inicjatyw oddolnych A. Greisera i O. Globocnika na decyzję o wymordowaniu Żydów na podlegających im obszarach, w kontekście niechlubnych kart własnych życiorysów i związanej z tym potrzeby udowadniania przez nich szczególnego zaangażowania w sprawy III Rzeszy. Namiestnik Kraju Warty Artur Greiser, Niemiec wywodzący się z Wielkopolski nie mogąc przesiedlić ze względów technicznych mieszkającej tam ludności żydowskiej do Generalnego Gubernatorstwa, chcąc jednak ogłosić podległy sobie teren jako „oczyszczony od Żydów”, był niejako zmuszony do uruchomienia ośrodka zagłady w Kulmhof (obecnie : Chełm nad Nerem). W przypadku Odilo Globocnika natomiast, to właśnie z jego inicjatywy zatrudniono żydowskich robotników przymusowych przy różnych pracach na obszarze dystryktu Lublin w Generalnym Gubernatorstwie.

Trzeci z referentów prof. Ryszard Kaczmarek z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach przedstawił w sytuację Żydów na obszarach zachodnich i południowych Europy wcielonych do III Rzeszy i porównał ją z polityką antyżydowską na analogicznych ziemiach polskich. Postawił też pytania dotyczące różnic w polityce niemieckiej wobec obszarów wcielonych do Rzeszy i tego, na ile stosunki lokalne wpływały na politykę antyżydowską. Odpowiadając na nie zauważył istnienie zasadniczych różnic w tej polityce : najłagodniejsza była wobec Żydów z dawniej neutralnego Luksemburga, natomiast najbardziej surowa i restrykcyjna na terenach wschodnich. Obszary południowe lokował w środku. Na Górnym Śląsku, gdzie polityka tymczasowych rozwiązań wobec Żydów w latach 1940-1942 spowodowała powstanie obozów pracy „Organisation Schmelt” oraz masowe wysiedlenia Polaków do tzw. obozów „Polenlager” i osiedlanie zagranicznych Volksdeutschów w miejsce wysiedlonych Polaków – uznał za najbardziej represyjne.

Podczas dyskusji prof. Wacław Długoborski zauważył, że wielu Żydów górnośląskich posługiwała się biegle językiem niemieckim, gdyż wcześniej byli oni zasymilowani ze społeczeństwem niemieckim. Niemieccy Żydzi zostali wykluczeni przez nazistów z niemieckiej wspólnoty narodowej (niem. Volksgemeinschaft), jak również z planowanego powojennego społeczeństwa, którego warstwę wiodącą stanowić mieli Niemcy, a niewolniczą Słowianie. Znaleźli się wszyscy Żydzi w sytuacji bez wyjścia, przy czym na wschodnich terenach wcielonych do Rzeszy skonstruowano bardzo restrykcyjne prawo, zarówno przeciwko Polakom jak i Żydom.

Zauważono również, że warto byłoby pogłębić kwestię, jak zwierzchnicy obszarów włączonych próbowali działać na własną rękę, a jak centrala, stwarzając sytuacje nie do wytrzymania, stymulowała realizację planu ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Dr Peter Klein poruszył kwestię finansowania zniemczania obszarów wcielonych pieniędzmi pochodzącymi z eksterminacji Żydów. Dr Sara Bender zwróciła uwagę na getta istniejące na terenach polskich wcielonych do Rzeszy, np. w Białymstoku.

Z kolei autor pierwszego referatu P. Longerich stwierdził, że ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej było centralnym programem bez zaplanowanego budżetu. Wykonanie i finansowanie tego programu leżało jego zdaniem w kompetencjach władz lokalnych i zależało od ich inwencji. Ostateczne rozwiązanie było realizowane na obszarze przedwojennych granic państwowych i np. Żydów górnośląskich z byłego województwa śląskiego eksterminowano tak, jak Żydów na terenach innych terenów polskich, a więc tworzono getta żydowskie, podczas gdy na obszarze przedwojennym III Rzeszy nie organizowano ich. R. Kaczmarek uzupełniając swoją odpowiedź na postawione w referacie pytanie o różnice w polityce antyżydowskiej na terenach wcielonych stwierdził, że różniła się ona a niebagatelną rolę odegrały przy jej realizacji organizacje paramilitarne mniejszości niemieckiej, takie jak „Sudetenfreikorps” oraz „Selbschutz”. Ostatnia organizacja uczestniczyła czynnie w gettoizacji Żydów na Górnym Śląsku. W nawiązaniu do głosu W. Długoborskiego R. Kaczmarek stwierdził, że również zasymilowani Żydzi niemieccy trafili do tych samych gett co polscy Żydzi i w większości przypadków spotkał ich ten sam los.

W drugim bloku tematycznym „ Od wyalienowania do Zagłady”, przedstawiono cztery z planowanych pięciu zagranicznych referatów. Wypadł referat dr Avihu Ronen z Tel Hai Academic College Haifa University w Hajfie poświęcony gospodarczemu wyzyskowi Żydów.

Dr Jochen Böhler z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie mówił na temat zbrodni Wehrmachtu na terenach wcielonych do Rzeszy podczas pełnienia tam administracji wojskowej w ostatnim kwartale 1939 r., zwracając uwagę na popularne w szeregach wojska niemieckiego tendencje antysemickie. Do pięciu atakujących Polskę armii niemieckich przydzielono pięciu szefów późniejszej administracji cywilnej oraz grupy uderzeniowe policji bezpieczeństwa z zadaniem oddzielenia Żydów od Polaków, i poddania Żydów tzw. specjalnemu potraktowaniu, czyli ich bezlitosnej eksterminacji.

Prof. Jan Grabowski z University of Ottawa w Kanadzie omówił politykę antyżydowską w rejencji ciechanowskiej, opierając się na dostępnych mu materiałach archiwalnych, głownie na aktach zespołu archiwalnego „Regierungsbezirk Zichenau”, gdzie około na około milion mieszkańców sto tysięcy stanowili Żydzi. W pierwszym okresie wojny od września do grudnia 1939 r. ludność żydowska uciekała na tereny zajęte przez Związek Sowiecki. W drugim, od stycznia 1940 r. do kwietnia 1941 r. Żydzi byli deportowani na teren Generalnego Gubernatorstwa, głównie do dystryktu Radom i Lublin. W trzecim natomiast od kwietnia do grudnia 1941 r. poddano ich zwiększonemu terrorowi i wysłano do obozów śmierci. Z zachowanych materiałów archiwalnych wynika niezbicie, iż ciechanowska placówka Gestapo zabiegała o pozwolenie na ostrzejsze traktowanie Żydów, być może z powodu niekonsekwentnego wykonywania deportacji przez częste ich przerywanie, co dawało im nadzieję na przeżycie i wzmacniało zapewne ich opór wobec zarządzeń niemieckich.

Dr Michael Alberti ( Deutsche Historische Institut w Londynie) przedstawił natomiast prześladowania Żydów w Kraju Warty, który składał się z dwóch rejencji : poznańskiej i inowrocławskiej z około stu tysięcy tamtejszych Żydów, około czterdziestu sześciu tysięcy deportowano do Generalnego Gubernatorstwa. Pozostali Żydzi ulegli do wiosny 1940 r. częściowej gettoizacji w Łodzi, która w pełni urzeczywistniła się w postaci getta łódzkego, dokąd deportowano także część Żydów z głębi Rzeszy, m.in. z Berlina. Równocześnie mniej więcej trzecia część pozostałych przy życiu Żydów stała się niezdolna do pracy i od września 1941 r. rozważano poważnie ich masową likwidację w zorganizowanym obozie zagłady w Kulmhof.

Prof. Dr. Klaus – Michael Mallmann z Uniwersytetu w Stuttgartcie ( Forschungsstelle Ludwigsburg) skupił się na roli łódzkiego Gestapo podczas Zagłady Żydów. Zauważył, że jego szef Hubert Schaefer, w momencie nasilenia deportacji z getta łódzkiego do ośrodka zagłady w Kulmhof poprosił o przeniesienie do policji kryminalnej. Władze cywilne Kraju Warty (A. Greiser ) oraz czynniki policyjne ściśle współpracowały jednak w realizacji polityki ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Nie było tam takich sytuacji na które narzekał w sąsiednim Generalnym Gubernatorstwie Hans Frank dążący przez cały czas do podporządkowania tamtejszego dowódcy SS i Policji - Kruegera.

W dyskusji zwrócono uwagę na zgodność ideologii z praktyką eksterminacji oraz na błędne przekonanie Żydów, jakoby niemiecka okupacja i wcielenie terenów do III Rzeszy miały zapewnić cywilizowane metody prowadzenia wojny przez Wehrmacht i cywilizowany stosunek do Żydów. Okazało się bowiem, że są to inne Niemcy i inna armia niemiecka, niż ta z okresu I wojny światowej. P. Longerich podniósł niezbadaną i nie do końca wyjaśnioną jest kwestię motywacji popełniania czynów zbrodniczych przez Wehrmacht, a Klaus – Michael Malmann zauważył, że podczas rozwiązywania problemu przepełnienia getta łódzkiego A. Greiser popadł w konflikt z H. Himmlerem, który uważał iż niepracujący Żydzi mają być bezlitośnie usunięci, pomimo ewidentnej potrzeby zatrudniania ich na rzecz przemysłu wojennego.

Trzeci blok tematyczny to „Obozy koncentracyjne i obozy Zagłady”. Z planowanych pięciu referatów wygłoszono cztery - trzy polskie i jeden zagraniczny. Pominięto referat dr Karin Orth z Uniwersytetu we Freiburgu o komendancie obozu Auschwitz – Rudolfie Hössie.

Dr Peter Klein, współpracownik wielu niemieckich projektów badawczych, nie związany z żadną instytucją o charakterze naukowym, wygłosił ciekawy referat o ekonomicznych aspektach funkcjonowania obozów Zagłady w Kraju Warty, ilustrując go za pomocą folii ze skopiowanymi dokumentami rachunkowymi. Świadczyły one o istnieniu specjalnego konta założonego przez A. Greisera, z którego finansowano prace w ośrodkach zagłady w Kulmhof i w Pabianicach. Wpływy na wspomniane konto zapewniała grabież mienia żydowskiego.

Kolejny referent, prof. Wacław Długoborski, były więzień obozu Auschwitz i emerytowany pracownik Muzeum Auschwitz – Birkenau w Oświęcimiu, podkreślił, że obóz zagłady Auschwitz – Birkenau dopiero pod koniec 1941 r. włączono do realizacji tzw. ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, natomiast wcześniej służył on głównie realizacji eksterminacji Polaków i Czechów.

Wiosną 1942 r. przyjechały tam pierwsze transporty Żydów z Bytomia, potem pierwsze z licznych transportów Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy z Żydami z Francji, natomiast latem tego roku pierwsze transporty Żydów z Holandii. Pierwsze transporty Żydów z terenów wcielonych do Rzeszy dotarły natomiast do obozu w Auschwitz – Birkenau w 1943 r., głównie z likwidowanych gett w Zagłębiu Dąbrowskim. W większości transporty te zostały unicestwione w komorach gazowych, lub podczas wyniszczającej pracy przymusowej.

Na temat obozów pracy przymusowej dla Żydów w Kraju Warty mówiła dr Anna Ziółkowska z Muzeum Martyrologicznego w Żabikowie. Było ich około sto siedemdziesiąt i zorganizowano je przy znaczących obiektach przemysłowych, na stacjach kolejowych i przy budowie autostrady Frankfurt nad Odrą – Poznań. Obozowicze podlegali nadzorowi Krajowego Urzędu Pracy Rzeszy, ale głównym rezerwuarem siły roboczej w Kraju Warty stanowiło przepełniające się getto w Łodzi. Heinrich Himmler Reichsfuehrer SS i Policji nakazał w sierpniu 1943 r. likwidację wzmiankowanych obozów i rozkaz ten został wkrótce wykonany a Żydzi trafili do ośrodków zagłady.


Z kolei dr Danuta Drywa z Państwowego Muzeum Stutthof w Sztutowie przedstawiła referat dotyczący mordu na Żydach w tamtejszym obozie koncentracyjnym i jego filiach (chodzi o Żydów z niewielkiego getta gdańskiego oraz z gett w Warszawie i w Białymstoku, którzy znaleźli się po 1941 r. w wydzielonym obozie żydowskim na terenie obozu Stutthof). Część z nich trafiła do Auschwitz- Birkenau. Na początku obóz żydowski liczył około ośmiu tysięcy więźniów a później około sześćdziesięciu pięciu tysięcy. Zimą 1945 r. dwadzieścia trzy tysiące Żydów ewakuowano z obozu, a cztery tysiące rozstrzelano na zamarzniętym Bałtyku. Od września 1939 r. do maja 1945 r. w obozie Stutthof zginęło ogółem dwadzieścia osiem tysięcy Żydów, w tym jeden tysiąc do lipca 1944 r. a pozostali do maja 1945 r.

Dyskusja nad wygłoszonymi referatami wywołana przez prof. Klausa Ziemera dotyczyła relacji pomiędzy ideologią a pragmatyzmem oraz kwestii finansowania eksterminacji Żydów. Dr Jochen Böhler był zainteresowany bliższymi danymi dotyczącymi rozkazu Himmlera odnośnie likwidacji obozów pracy przymusowej w Kraju Warty, a prof. R. Kaczmarek przytoczył przykład finansowania „Organisation Schmelt” przez zakłady korzystające z pracy przymusowej robotników żydowskich na Górnym Śląsku oraz spory między centralą SS a odcinkiem śląskim SS odnośnie zasad korzystania z nagromadzonego funduszu. Prof. W. Długoborski przypomniał natomiast, że pierwsze starcie się pragmatyki z ideologią nastąpiło we wrześniu 1941 r., gdy do Niemiec zaczęli napływać pierwsi jeńcy sowieccy, których planowano zatrudnić w Zagłebiu Ruhry, w izolacji od społeczeństwa niemieckiego i pod ścisłą kontrolą SS.

Na kolejny blok tematyczny konferencji „Postawy i zachowania Żydów wobec Zagłady”.

Prof. Dan Michman z University Bar Ilan w Ramat Gan rozważał kwestię rad żydowskich i gett w procesie ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej jako elementu polityki antyżydowskiej na przykładzie getta łódzkiego. Stwierdził, że zarządzenia centralnych władz niemieckich wykorzystywały getta i rady żydowskie do realizacji celu ostatecznego rozwiązania. Żydzi chcieli przeżyć, Niemcy natomiast pragnęli mieć Kraj Warty „oczyszczony od Żydów”( Judenrein).

Drugi referent , Julian Baranowski, starszy kustosz z Archiwum Państwowego w Łodzi przedstawił postać Chaima Mordechaja Rumkowskiego. Zastanawiał się, czy Rumkowski był on kolaborantem niemieckim czy zbawcą Żydów z getta łódzkiego. Jedni historycy twierdzą bowiem, że jako przywódca Żydów w getcie łódzkim pomógł w ich eksterminacji, a inni uważają, że uratował wielu Żydów angażując ich do pracy przymusowej na rzecz gospodarki wojennej III Rzeszy.

Z kolei dr Aleksandra Namysło z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, zwróciła wygłaszanym referacie uwagę na postać kierownika Centrali Żydowskich Rad Starszych Wschodniego Górnego Śląska – Mojżesza Merina, który promował ocalenie Żydów za cenę posłuszeństwa wobec Niemców i pracy świadczonej na ich rzecz, a także skłonności do poświęcenia części Żydów aby mogli uratować się pozostali. Jako syjonista zalecał Żydom jak najdalej posuniętą izolację w celu ochrony przed światem aryjskim. Z tego również powodu zwalczał szmugiel, który godził w zasadę posłuszeństwa wobec Niemców. Jego lojalność wobec Niemców była tak silna, że nie zawahał się prosić o pomoc katowickiego Gestapo, aby złamać opór zbuntowanych gmin żydowskich w Będzinie i w Katowicach, które nie chciały poddać się wysiedleniom. Po pierwszym okresie uległości podlegli mu Żydzi stopniowo odmawiali mu posłuszeństwa (od maja 1942 r), a Merin z powodu realizacji celów niemieckich łamał ich opór siłą. Młodych i zbuntowanych Żydów z Zagłębia, którzy byli jego głównymi oponentami, wysyłano do obozów pracy „Organisation Schmelt”. W 1943 r. większość Żydów z Zagłębia wraz z Mojżeszem Merinem trafiła jednak do obozu Auschwitz, skąd powrócić mieli nieliczni.

Dr Sara Bender z Haifa University w Hajfie rozważała w swoim referacie, czy powstanie w getcie białostockim istotnie można nazwać postaniem, czy może nazwa ta wyrosła z mitu o oporze tamtejszych Żydów. Według niej to co się stało w białostockim getcie, nie było powstaniem, lecz jedynie wyrazem oporu wobec powszechnej apatii i przekonania, że nic nie można w tej sytuacji zrobić.

Dyskusja nad wygłoszonymi referatami skupiła się głównie na sytuacji Żydów w Zagłębiu Dąbrowskim i powstaniach w gettach – warszawskim i białostockim, jak również na wyjaśnieniu istoty określenia „Judenrat”. Prof. Gerhard L. Weinberg z University of North Carolina w Chappel Hill wygłosił nieco kontrowersyjną może tezę, że pomiędzy kolaboracją a oporem nie zachodziła w istocie wielka różnica, ponieważ mogły służyć w desperackiej walce ludności żydowskiej o przeżycie i o elementarne prawa człowieka.

W ostatnim bloku tematycznym konferencji „Reakcje i rozliczenia” wygłoszono pięć referatów.

Dr Dorota Siepracka z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi, przedstawiła postawy społeczeństwa polskiego wobec ludności żydowskiej w Kraju Warty, gdzie nie doszło czynnych ekscesów antyżydowskich. Polacy współczuli Żydom w ich tragicznej sytuacji i wspomagali getto przemycaną na jego obszar żywnością. Czasami zdarzały się jednak przypadki niechęci wobec Żydów jak np. podczas wysiedlania Polaków zamieszkałych na terenie getta, którzy musieli opuścić swoje domy dla celów polityki niemieckiej. Niekiedy też Żydzi przy prowadzeniu nielegalnych interesów byli oszukiwani przez pozostających na zewnątrz getta łódzkiego Polaków. Pozytywnie zapisał się jednak w pamięci Żydów ksiądz z parafii Św. Teresy z Łodzi Teodor Budzikowski, który wiele pomógł łódzkim Żydom.

Dr Dariusz Libionka z Oddziałowego Biura Edukacji Publicznej Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie omówił stosunek Polskiego Państwa Podziemnego wobec eksterminacji Żydów na terenach wcielonych do III Rzeszy. Zaznaczył, że temat powyższy nie był priorytetem w polityce państwa podziemnego i oprócz akcji „Żegota” realizowanej głównie w Warszawie i niezbyt częstych raportów do Rządu Polskiego w Londynie, w literaturze nie znajdujemy zbyt wiele wzmianek o tym zagadnieniu. O ile o egzekucji Polaków na Pawiaku doniesiono do Londynu w ciągu kilku dni to informacja o ludobójstwie w Kulmhof w Kraju Warty dotarła tam po kilku miesiącach. Także – zdaniem referenta – likwidacja dużych gett w Zagłębiu nie wywołała na rządzie londyńskim wielkiego wrażenia, podobnie zresztą jak i wśród okolicznej ludności polskiej, której D. Libionka zarzucił przy tej okazji antysemityzm. Wniosek taki raczej nie jest słuszny. Charakterystyczna dla tamtejszych Żydów była izolacja od ludności nieżydowskiej i ten brak otwarcia zaowocował obojętnością i biernością wobec losów ludności żydowskiej. Jeśli natomiast chodzi o przekazywanie informacji do Londynu, referent nie wziął pod uwagę różnicy warunków ich wysyłania z Warszawy i z ziem włączonych do Rzeszy.

Wspomniany już prof. Gerhard L. Weinberg wygłosił referat odnośnie reakcji rządów alianckich na doniesienia o zagładzie ludności żydowskiej na Wschodzie. Stwierdził, że badacze Holokaustu często ignorują sytuację wojenną podczas II wojny światowej i w sposób wyodrębniony zajmują się eksterminacją Żydów. Pomimo wielu informacji wywiadowczych, które otrzymał wywiad brytyjski o zbrodniach na Żydach popełnionych przez specjalne komanda na Wschodzie w latach 1941-1942, państwa alianckie nie poczyniły poważniejszych działań w celu uratowania Żydów pozostałych w Europie Środkowo – Wschodniej. Pochwalić może się polski ruch oporu ze swoją akcją pomocy Żydom o nazwie „Żegota”. Alianci brytyjscy i amerykańscy prowadzili ostrożną politykę wobec spodziewanej fali ewentualnych imigrantów żydowskich.

Dwa referaty konferencji dotyczyły ścigania zbrodni hitlerowskich w Niemczech i w Polsce.

Dr Joachim Riedel , zastępca kierownika Zentrale Stelle w Ludwigsburgu w swoim wystąpieniu wygłoszonym po niemiecku ograniczył się moim zdaniem jedynie do podania informacji, iż zbrodnie popełnione na terenach wcielonych do III Rzeszy nie posiadały w Ludwigsburgu tak wysokiego priorytetu, jak te które popełniono na terenach zachodnich Związku Sowieckiego.

Prof. Witold Kulesza, dyrektor Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej. rozpoczął natomiast swoje wystąpienie od stwierdzenia, iż postulat Emila Stanisława Rapaporta z 1945 r. o odpowiedzialności karnej każdego dorosłego Niemca nie zyskał poklasku w polskim prawie karnym, gdyż od 31 sierpnia 1944 r. obowiązywał już dekret o wymiarze kary dla zbrodniarzy hitlerowskich. Na podstawie tego dekretu został skazany na karę śmierci m.in. Hans Biebow, prześladowca Żydów w getcie łódzkim, po procesie podczas którego przemawiali świadkowie oskarżenia i obrony. Został on skazany w kwietniu 1947 r. a wyrok wykonano 23 czerwca 1947 r. Sędzia, który przewodniczył jego procesowi już wkrótce - jako przedwojenny „faszystowski” prawnik - wylądował w więzieniu mokotowskim, niedaleko celi Hansa Biebowa oczekującego na wyrok śmierci.

W wyniku śledztwa prowadzonego przez Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej 5 lutego 2002 r. na osiem lat pozbawienia wolności skazano Henryka Manię za pomoc przy zagładzie Żydów w ośrodku zagłady w Kulmhof .

W trakcie ostatniej dyskusji Klaus –Michael Mallmann sprostował informację prokuratora niemieckiego Dr Riegla, że doszło do wydania wielu wyroków na zbrodniarzach z terenów wcielonych do III Rzeszy, gdyż według jego informacji tych wyroków było mało.Zauważono również, że Zentrale Stelle w Ludwigsburgu nie publikuje nazwisk zbrodniarzy na swych stronach internetowych, tłumacząc to ochroną danych osobowych. Zainteresowanie budziła również kwestia udziału polskich sędziów w wymiarze sprawiedliwości okupanta w Warszawie i ich przejścia do powojennego wymiaru sprawiedliwości. Obydwaj referenci zgodzili się z sugestią, iż temat ścigania zbrodniarzy wojennych powinien być nadal badany przez historyków.

Podsumowania dokonano w dyskusji moderowanej przez dr Jürgena Matthäusa z Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie. Wspólna inicjatywa Instytutu Pamięci Narodowej i Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie, a także organizacyjna i koordynacyjna rola katowickiego Oddziału IPN w przeprowadzeniu konferencji, zasługują na wysokie uznanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz